.

 Zgromadzenie

 Sióstr 

 Pasjonistek

Płock - Dom Macierzysty


Nowości na stronie:

Wielkopostne zamyślenia

z Matką Józefą

JEZUS NA GOLGOCIE
 

Droga krzyżowa

Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować.

I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając

z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki.
                    Ukrzyżowanie

Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. Ukrzyżowali Go

i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać.

A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem

Jego winy, tak ułożony: «Król Żydowski». Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony.
              Wyszydzenie na krzyżu

Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go, potrząsali głowami, mówiąc: «Ej, Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, zejdź z krzyża i wybaw samego siebie!» Podobnie arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie drwili między sobą i mówili: «Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy widzieli i uwierzyli». Lżyli Go także ci, którzy byli z Nim ukrzyżowani. 

Śmierć Jezusa

A gdy nadeszła godzina szósta, mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej.

O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eloi, Eloi, lema sabachthani», to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?

Niektórzy ze stojących obok, słysząc to, mówili: «Patrz, woła Eliasza».

Ktoś pobiegł i napełniwszy gąbkę octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić, mówiąc: «Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć [z krzyża]».

Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha.

    O Boże mój! Ofiaruje Ci to zamyślenie nad Męką Pana Jezusa na większą cześć i chwałę Twoją, na uwielbienie Twojego Majestatu, jakie Ci składam od siebie i całego świata,

na podziękowanie za wszystkie łaski i dobrodziejstwa udzielone mnie i całemu światu,

na zadośćuczynienie za grzechy moje i całego świata - na uproszenie łask i cnót nam potrzebnych, przez które moglibyśmy się Twoim oczom lepiej podobać.


I Ubóstwo Pana Jezusa


    Słuchaj, co mówi Pan Jezus o ubóstwie, jakiego doznawał w czasie Męki.

Pamiętaj na ubóstwo, na piołun i żółć i dobrze zastanów się nad tym.

Obnażony z szat Pan świata, nie miał kropli wody do zaspokojenia pragnienia w czasie Swej Męki, tylko żółć i gorzkie wino. Umierał na twardym drzewie krzyżowym.

Przez trzy godziny zawieszony między niebem a ziemią, wystawiony na wiatr i skwar słoneczny, bez żadnej odzieży. Opuszczony przez wszystkich, pozbawiony wszelkiej pociechy wołał do Ojca Przedwiecznego: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił!?

Po śmierci nie miał ani prześcieradła do owinięcia ciała, ani własnego grobu.

    Zastanów się teraz nad swoimi zbytkami i wygodami w odzieniu i pożywieniu,

nad przyjemnościami, w których się tak kochasz, a zawstydziwszy się, usiłuj naśladować ze wszystkich sił Pana Jezusa swego Zbawiciela.

    O Boże nieskończony, do jakiego to ubóstwa przyszedłeś, aby tylko mnie wzbogacić! Chciałeś być z szat obnażony, aby mnie i wszystkim grzesznikom wysłużyć szatę wiecznej Chwały. Chciałeś być żółcią i mirrą napojony, na twardym krzyżu rozciągnięty,

aby dusza moja i wszystkich grzeszników całego świata używały w niebie wiecznych pociech i radości.

    Przez tę miłość i śmierć krzyżową oraz Krew Najświętszą przelaną do ostatniej kropli, proszę Cię o łaskę do należytej służby Twojej i wytrwania w dobrem do końca, tak dla mnie jak i dla wszystkich oziębłych sług Twoich i chrześcijan. Udziel łaski nawrócenia mariawitom, poganom, Żydom i niewiernym. Niech ta okrutna Męka, śmierć krzyżowa

i Krew Najświętsza wylana do ostatniej kropelki nie będzie daremna dla tylu milionów dusz.

    Przez Mękę i Krew Najświętszą, proszę i błagam o zbawienie wszystkich ludzi i całego świata. Przez miłość, z jaką wycierpiałeś Swą Mękę i zniosłeś okrutne Rany, przez Krew Najświętszą, którą przelałeś błagam Cię, o Panie, o dusze ludzkie.

Zbaw je o Panie i Boże mój. Wszak Cię, o Panie, nie te dusze chwalić będą, które umarły

i w piekle zostają, ale te, które z miłosierdzia Twojego zbawione zostaną. Te właśnie dusze, miłosierdzie Twoje wychwalać będą na wieki. Niech Twoja miłość i dobroć ku nędznym naszym duszom będzie wielbiona na wieki.

    A ja, o Chryste, jak Ci się za Twoją dobroć odwdzięczam, skoro żadnej przykrości nie chcę znieść cierpliwie? O Dobry Jezu, osłódź żółcią Twoją wszystkie moje przykrości, nagością Twoją uczyń mi miłym ubóstwo, a twardością krzyża Twojego zgładź wszystkie grzechy moje i wszystkich grzeszników całego świata. Osłódź nam wszystkie cierpienia

i przykrości. Postanawiam naśladować Cię, mój Jezu, w cierpliwym ich znoszeniu.

W moim niedostatku i ubóstwie będę szukała pociechy, rozmyślając Twoje ubóstwo

na krzyżu.

    Jezu mój, dopomóż mi Swą skuteczną łaską, abym te postanowienia mogła jak najwierniej wypełnić. Amen.

II Boleści Pana Jezusa poniesione na ciele


    W boleściach Ciała swego tak się Pan Jezus użala :

Pójdźcie i przypatrzcie się, czy jest boleść jaki boleść moja?

Patrz ty, ktokolwiek jesteś , na Tego Męża boleści, od stopy nogi aż do wierzchu głowy nie ma na Nim zdrowia, nie ma w Nim miejsca wolnego od ran. Patrz na Jego głowę cierniem pokłutą,

na oczy łzami i Krwią zalane, na twarz siną i nabrzmiałą od bicia,

na język od pragnienia spieczony, na ręce i nogi gwoździami przebite, na całe ciało jedną raną pokryte ...

    Potem mów z boleścią: to wszystko cierpi Pan Jezus dla mojej nędznej duszy i czyni zadość sprawiedliwości Bożej za grzechy moje i całego świata. A czyż ja na to zasługuję? 

O Panie mój, cóż jest człowiek, żeś go tak umiłował?  

O Panie, weź i pociągnij do Siebie serca i dusze wszystkich oziębłych sług Twoich;  

proszę Cię o tę łaskę przez Mękę, śmierć krzyżową i Krew Najświętszą przelaną, nawróć  

i pociągnij do Siebie serce i duszę moją oraz wszystkich grzeszników całego świata.  

Daj się o Panie, wszystkim poznać i pokochać; daj, o Panie, łaskę pełnienia we wszystkim woli Twojej świętej, łaskę wytrwania do końca życia, śmierć szczęśliwą i miłosierdzie na sądzie Twoim dla wszystkich dusz żyjących obecnie na świecie i tych, które żyć będą do końca świata ... 

    O Panie Jezu Chryste, spraw to skuteczną Swą łaską, aby nie znalazła się ani Jedna dusza i serce, które by Cię nie kochało i nie pełniło we wszystkim Twojej woli. 

    Czyż widok tylu cierpień Syna Bożego nie wzruszy mnie jeszcze? Serce moje użaliłoby się nad każdym tak cierpiącym stworzeniem. Czyż tylko na Syna Bożego pokrytego okrutnymi ranami mam patrzeć suchym okiem? Czemuż  mi tak trudno znosić nawet najmniejsze cierpienie,  skoro Bóg dla mnie tak strasznie cierpi? O Panie mój! Gdy widzę Cię tak zranionego to nie chcę już żyć bez cierpienia. Daj mi, Boże mój, łaskę, abym swoje codzienne krzyże i cierpienie przyjmowała i znosiła z cierpliwością i poddaniem się Twej świętej woli. Daj, o Panie, tę łaskę dla wszystkich ludzi, żyjących na świecie.  

Proszę Cię Jezu Chryste o te łaski, przez Twoją okrutną Mekę i śmierć krzyżową  

oraz przez Krew Najświętszą za nas przelaną . Amen. 


III Smutek Pana Jezusa

na duszy


    Słuchaj co mówi Pan Jezus o smutkach

i boleściach Swej duszy: Smutna jest dusza moja aż do śmierci. Chrystus, będąc Synem Bożym, podczas swej Męki uczynił dla nas wielki cud miłości. Kosztował bowiem błogosławionego wesela z widzenia istoty Boga, a jednocześnie przyjął na siebie tak ciężki smutek i krzyż, że ani pojąć, ani wyrazić niepodobna. Spytaj więc Pana Jezusa, co Go tak wielkim smutkiem napawało i przygnębiło? A On ci odpowie: Strumienie nieprawości twoich zatrwożyły mnie.  

    Pan Jezus widział wówczas nieprawości całego świata, nie wyłączając i twoich. Widział tam wszystkie twoje grzechy od najmłodszych lat popełnione. Widział twoją wyniosłość i pychę, twoją zuchwałość

i nieposłuszeństwo, twoją zawziętość

w darowaniu urazy bliźnim, twoje łakomstwo rzeczy doczesnych, wszystkie twoje najtajniejsze myśli, słowa i czyny. Widział też wszystkie przez ciebie odrzucone łaski Boże, wszystkie grzechy twoje.

I to Go właśnie takim smutkiem przygnębiło, że aż boleścią ściśnionym sercem zawołał: Smutna jest dusza moja,

aż do śmierci! Cóż za pożytek z Mojej Krwi? Królu mój Niebieski, już teraz wiem dlaczego owładnął Twe Serce tak straszny smutek. Przyczyną tego smutku są grzechy moje. Jezu mój! Przyjąłeś tak wielki smutek, aby je zgładzić. Smucisz się, o Panie, abyś mnie

i wszystkich grzeszników od wszelkiego smutku uwolnił, a wyjednał nam niebieskie wesele. Biada mi, gdyż dusza moja zasmuciła Cię grzechami i dotąd zasmuca.

A przeklęty ten, kto swego Ojca zasmuca.

O Panie, niechże nie zasługuję na to przekleństwo. Już Cię więcej grzechami moimi zasmucać nie będę. Przez Mękę Twoją i Krew Najświętszą, przez ten wielki smutek duszy Twojej błagam Cię o skuteczną łaskę mego nawrócenia i nawrócenia wszystkich grzeszników całego świata, o łaskę wytrwania w dobrem do końca, o śmierć szczęśliwą i miłosierdzie na sądzie Twoim. Pragnę się poprawić; pragnę wszystkie moje sprawy spełnić według woli i upodobania Twego. Obrońco nasz i Boże, wejrzyj na Twarz Chrystusa i na Jego Mękę, odpuść grzechy moje! Amen 

IV Zniewagi Pana Jezusa 

 

    Słuchaj, jak mówi Pan Jezus przez proroka:

Jak robak, a nie człowiek, zelżywość ludzi

i odrzucenie”. Od samego pojmania Pana Jezusa

w Ogrójcu, aż do przybicia na krzyż obchodzono

się z Nim, jakoby nie z człowiekiem.

Aresztując skrępowano Go powrozami, popychali, deptali nogami jak robaka, a nie człowieka.

Plwali na Najświętsze Oblicze jak na najpodlejszą istotę. Żołnierze okryli Go łachmanem czerwonym,

a na większe urągowisko wtłoczyli Mu na głowę koronę cierniową; oczy Mu zawiązawszy, bili Go po twarzy, mówiąc: Prorokuj, kto Cię uderzył!” 

Potem obnażyli Go i przywiązali do słupa, siekąc rózgami tak, że Ciało Najświętsze kawałkami odpadało, a Krew Najświętsza strumieniami bryzgała. Wypuścili na wolność zbójcę Barabasza, który był bardzo niebezpieczny, niewinnego Jezusa na śmierć skazali. A wreszcie przybili Go do krzyża pomiędzy dwoma łotrami i tam naigrawając się z Niego wołali: „Jeśli jesteś Synem Bożym, zstąp z krzyża!”  

    Patrz, jak te wszystkie zniewagi znosi Twój Zbawiciel. Ani jedno słówko narzekania, groźby czy pomsty nie wyszło z Jego ust. We wszystkim stosuje się do Woli Bożej.

A ty jak się zachowujesz, gdy ci ktokolwiek ubliży? A gdyby cię jeszcze do łotra przyrównać? Syn Boży godzien był największej czci, a grzechy twoje zasłużyły nie tylko na wzgardę, ale i na wieczne piekło … 

    Upadam w największej pokorze Zbawicielu przed Tobą dla mnie zdeptany, wyśmiany i zelżywością nasycony. Wyznaję w pokorze ducha, żeś godzien najwyższej czci i chwały przez wszystkie wieki. Wstydzę się mojej pychy,

która unika najmniejszej wzgardy. Za tę moją pychę ofiaruję Ci na wynagrodzenie Twoją niewymowną pokorę i znoszenie zniewag! Chcę Cię, o Królu mój, w niej naśladować. Racz tylko dodać mi skutecznej łaski Twojej. O Jezu Chryste, Panie

i Boże mój, błagam Cię przez miłość, z jaką podjąłeś i wycierpiałeś te wszystkie zniewagi przy okrutnej Męce, o miłosierdzie i przebaczenie wszystkich grzechów moich i całego świata. Daruj wszystkim należne za nie kary. Amen  

V Potwarze, jakie znosił Pan Jezus 

    Wsłuchaj się w oskarżenie fałszywych świadków, których zebrali kapłani żydowscy. Zważ,  jak ciężkie zbrodnie zarzucają, miotając potwarze na Tego, który był samą niewinnością. Oskarżony Zbawiciel i osądzony jako bluźnierca, złoczyńca, zwodziciel

i buntownik, pragnący czci królewskiej. Te obelgi i potwarze rzuca nie tylko prosty lud, ale i arcykapłani: Annasz i Kajfasz, cieszący się wielką powagą.

    Uważ, jak cierpliwie, bez gniewu i pragnienia zemsty znosi Pan twój te potwarze.

Z radością gardził sławą u ludzi, a zgadzał się tylko z wolą Ojca dla przykładu i pociechy sług swoich. A ty jak znosisz niewinne oskarżenia i złości ludzkich języków?

Podziękuj zbawicielowi twojemu za ten przykład cierpliwości. Gardź rozgłosem sławy ludzkiej i wzbudź w sobie pragnienie naśladowania Pana twojego. 

    O Królu chwały! Jakżeś często spotwarzony i zniesławiony! Dla wynagrodzenia Ci tych bluźnierstw i potwarzy, wyznaję przed całym światem, że mnie się one należą. Wychwalam Cię z mieszkańcami Nieba i wielbię, mówiąc: Święty, Święty, Święty Pan Bóg Zastępów! Przez tę miłość, z jaką Panie Jezu Chryste znosiłeś te straszne potwarze

i zniewagi dla zbawienia naszego, błagam Cię o łaskę miłosierdzia i nawrócenia dla mnie i wszystkich grzeszników… 

    Czyż dopuścisz, o Panie, aby okrutna Męka, śmierć krzyżowa i Krew Najświętsza przelana do ostatniej kropli była dla tych dusz daremną? Czyż dopuścisz, aby szatan, odkupionych Krwią Twoją porywał do piekła? Ach Panie, nie dopuszczaj do tego, ale daj skuteczną łaskę nawrócenia i poprawy tak dla mnie jak i wszystkich grzeszników całego świata. Wszak Cię, o Panie nie te dusze chwalić będą, które w piekle zostają, ale te, które

z miłosierdzia Twego uwielbiać Cię będą. O Panie daj wszystkim poznać się i pokochać. Spraw łaską swoją, aby nie znalazła się ani jedna dusza, która by Cię nie kochała i nie pełniła we wszystkim Twej świętej woli. Amen.