.

 Zgromadzenie

 Sióstr 

 Pasjonistek

Płock - Dom Macierzysty


Nowości na stronie: Uroczystości zakonne - sierpień 2018r.; Formacja zakonna w naszym Zgromadzeniu.

Dzień Życia Konsekrowanego

List biskupów polskich
na Dzień Życia Konsekrowanego - 2 lutego 2013 r.


KU PEŁNI ŻYCIA W CHRYSTUSIE

Kochani Bracia i Siostry!

Przeżywamy dziś święto Ofiarowania Pańskiego. Jak co roku uczestniczymy we Mszy świętej, a po jej zakończeniu zanosimy do naszych domów poświęcone świece – gromnice, troskliwie osłaniając przed wiatrem ich żywy płomień. Ten płomień, osłonięty naszymi dłońmi, może być również wymownym symbolem życia konsekrowanego w Kościele i troski, jaką otaczamy, szczególnie w modlitwie, osoby żyjące w duchu rad ewangelicznych, czyli siostry zakonne, czynne i klauzurowe, mnichów, zakonników, a także wszystkie osoby służące Panu Bogu w instytutach świeckich oraz w indywidualnych formach życia konsekrowanego, czyli dziewice, wdowy i pustelników. Prosimy dla nich wszystkich o łaskę wiernego i hojnego serca,
o liczne powołania, ale przede wszystkim dziękujemy za ten szczególny dar, jakim są dla Kościoła. Życie konsekrowane jest niczym ów drżący na wietrze płomień, który wciąż musimy osłaniać, aby mimo ludzkiej słabości i zewnętrznych przeciwności, mogło ogrzewać Kościół ciepłem służebnej miłości, rozpalając go żarem pokornej ofiary i oświetlając światłem niesłabnącej wiary.

1. Odejść, by być z Chrystusem

W dzisiejszej ewangelicznej scenie Ofiarowania Pańskiego chcemy w szczególny sposób zwrócić uwagę na osobę i postawę Symeona.
Jest coś bardzo wymownego w postaci tego dostojnego proroka, pełnego tęsknoty
i ufności, całkowicie zanurzonego w codzienności, a jednocześnie całym sobą
pragnącego o wiele więcej niż ona. Widzimy w nim człowieka wzruszonego
i drżącego na widok długo oczekiwanego Mesjasza, a jednocześnie tak bardzo
wewnętrznie wolnego, który potrafi ze spokojem powiedzieć: Teraz o Panie pozwól
odejść Twojemu słudze w pokoju (…) bo moje oczy ujrzały Twoje Zbawienie
(Łk2,29-30). Skąd Symeon miał siłę do takiej wolności serca, która nie boi się
nawet śmierci? Czemu w chwili tak bardzo upragnionej bliskości z Jezusem
zadeklarował gotowość do odejścia? Co wspólnego z życiem konsekrowanym ma on
sam i jego postawa? Są to ważne pytania i dlatego chcemy szukać odpowiedzi na
nie, właśnie w dzisiejszej Ewangelii. Doświadczenie tylu wieków chrześcijaństwa
i liczne pokolenia osób konsekrowanych uczą, że nie można doświadczyć bliskości
z Jezusem, nie można spełnić pragnienia tęskniącego za Nim serca i być
wewnętrznie wolnym, bez odejścia, bez zostawienia czegoś lub kogoś, bez
usunięcia się na bok, bez zamknięcia za sobą drzwi, bez oddania Panu Bogu
wszystkiego, co moje. Autentyczna relacja z Chrystusem, pójście za Nim drogą
rad ewangelicznych, które jest istotą życia konsekrowanego, właśnie od tego się
zaczyna. Warto zatem postawić sobie pytanie: a jeśli i mnie Pan Jezus powołuje
na tę drogę, jeśli i ja tęsknię za czymś więcej, to co mam zostawić?
Od czegomuszę odejść?

2. Pozostawić dotychczasowy sposób życia

Trzymając Dziecię Jezus w swoich rękach, Symeon mówi: Teraz o Panie pozwól odejść Twojemu słudze (…) bo moje oczy ujrzały Twoje Zbawienie (Łk 2,29-30). Bliskość z Panem Jezusem oraz zmiana tego, co było dotychczas, wzajemnie się przenikają. Żywe pragnienie czegoś więcej i tęsknota za głębszą relacją z Chrystusem nie będą zaspokojone, jeśli nie odejdziemy od tego, w czym tak głęboko tkwimy.
W przypadku ludzi młodych oznacza to przede wszystkim konieczność wyjścia z domu rodzinnego. Chodzi tutaj nie tylko o fizyczne wyprowadzenie się z niego, ale nade wszystko o takie przekształcenie relacji rodzinnych i rodzicielskich, które pozwolą na samodzielne i dojrzałe życie. To odejście oznacza też zostawienie za sobą dotychczasowego sposobu życia, dotychczasowych schematów i sposobów pojmowania Pana Boga oraz pogłębienie osobistej z Nim relacji. Często też oznacza pójście za Nim w nieznane. Nie jest to bynajmniej łatwe, ale jest niezwykle owocne
i skuteczne.
Ileż mogłyby nam o tym powiedzieć siostry zakonne, jak choćby karmelitanki,
których czterechsetlecie obecności na ziemiach polskich świętujemy w tym roku
czy siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, które posługują w Polsce
już od 150 lat? Zostawiwszy za sobą dotychczasowy sposób życia, doświadczają
one, jak pociągająca i przemieniająca jest bliskość z Chrystusem.
Jeśli bowiem zdobędziemy się na odwagę, by odejść od tego, co jest teraz i pozwolimy
poprowadzić się Jezusowi, to nieraz będziemy reagować zdziwieniem
i zaskoczeniem, niedowierzaniem i lękiem, niepewnością i strachem, ale też
i rosnącą ufnością i radością, bo sami będziemy mogli doświadczyć i z drżeniem
serca wyznać, że moje oczy ujrzały Twoje Zbawienie (Łk 2,30).

3. Odejść od siebie i własnego ja

Kolejnym ważnym i koniecznym warunkiem pójścia za Jezusem jest odejście od siebie i własnego ja. Zdając sobie z tego sprawę, niekiedy boimy się prosić: Teraz o Panie pozwól odejść Twojemu słudze (Łk2,29). Czujemy bowiem, że w tej prośbie zawarta jest zgoda na odejście od tego, do czego jesteśmy najbardziej przywiązani, czyli własnego ja, własnych planów na życie, trzymania we własnych rękach swoich losów, decydowania o sobie, własnych poglądów, przekonań i racji. Słusznie przeczuwamy, że takie odchodzenie jest związane z ofiarą, wymagającą nie tylko trudu,
ale i cierpliwości. Przykład wielu świętych osób konsekrowanych, w których życiu
dokonał się ten bolesny proces odchodzenia od własnego ja, zdaje się w pełni
potwierdzać nasze przeczucia. Oczywiście, możemy się na to nie zgodzić i kurczowo trzymać się własnego ja, naszej niezależności, wszystkich przyzwyczajeń i złudnej samowystarczalności. Wtedy jednak nie doświadczymy tego, czego doświadczyli święci, nie doświadczymy ich wolności serca, nie będziemy, jak oni, wolnymi od samych siebie i nie będziemy mogli powiedzieć, że nasze oczy ujrzały Twoje Zbawienie (Łk 2,30). Pozostaniemy zaślepieni sobą, nie doświadczymy bliskości Pana Jezusa, pełni życia z Nim, rozminiemy się z tym, co w życiu najpiękniejsze.
Może więc, mimo lęku, warto postawić pierwszy krok na drodze ku wolności?

4. Wolność od przywiązania do ziemskiego życia

Pójście za Jezusem drogą czystości, ubóstwa i posłuszeństwa wskazuje nam na pełny wymiar życia. Zwykło się powtarzać, że życie doczesne to jedyna i największa wartość, jaką mamy. Tylu świętych męczenników, a wśród nich tak wielu zakonników, mniszek i sióstr zakonnych, zaświadczyło jednak swoim życiem i swoją chwalebną śmiercią
o tym, że są wartości, dla których warto życie ofiarować, bo inaczej utraci się coś
o wiele cenniejszego: wiarę, wierność Chrystusowi, a w końcu i życie wieczne.

Tych którzy w pełni ofiarowali swe życie czcimy jako świętych, bo okazali się
ludźmi, których miłość jest silniejsza od śmierci, a pragnienie wolności serca
silniejsze niż przywiązanie do życia doczesnego. Także kończąc codzienną modlitwę
brewiarzową zwracamy się do Pana Boga właśnie słowami Symeona: Teraz, o Panie,
pozwól odejść Twojemu słudze (…) bo moje oczy ujrzały Twoje Zbawienie (Łk2,29-30). Wyrażamy w nich teraz naszą gotowości na ostateczne spotkanie ze
Zbawicielem, pragnienie bliskości z naszym Panem, za którym tęsknimy od
narodzin i bez którego nasze serce zawsze będzie niespokojne.

Zakończenie

Kochani Bracia i Siostry! Odchodzenie od czegoś, by móc iść dalej, jest częścią ludzkiego życia, również życia chrześcijańskiego i konsekrowanego.
Odchodzenie nigdy nie jest jednak celem samym w sobie, lecz środkiem do celu, jakim jest pełnia życia w Chrystusie. Dla Niego warto zostawić wszystko, byleby tylko znaleźć się przy Nim, byleby tylko z sercem oczyszczonym i wolnym móc iść Jego śladami.

Z serca błogosławimy tym wszystkim, którzy w tę trudną – ale prowadzącą do pełni wolności i miłości – wędrówkę już się wybrali i tym, którzy powodowani pragnieniem i tęsknotą serca chcą to uczynić, wchodząc na drogę życia konsekrowanego. Wszystkich też prosimy o modlitwę w ich intencji i sami o niej zapewniamy.

Podpisali:
Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce obecni na 359.
Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski 
w Warszawie, w dniu 3 października 2012 r.

2 lutego 2013r. w Katedrze płockiej, w odpowiedzi na zaproszenie ks. biskupa Piotra Libery, zgromadzili się przedstawiciele żeńskich i męskich zakonów z terenu diecezji płockiej, by uroczyście odnowić przyżeczenia i śluby zakonne.

Uroczyste swiętoeanie rozpoczął słowiem powitania wszystkich zebranych ks. kan. dr Bogdan Czupryn, profesor WSD w Płocku i diecezjalny referent ds. życia konsekrowanego. Następnie rozpoczęła się Eucharystia, której przewodniczył Biskup Płocki – Piotr Libera, natomiast kazanie wygłosił ks. Stanisław Szestowicki SDB, proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Płocku.
Zgodnie ze zwyczajem naszej diecezji przybliżył on postać założyciela salezjanów – św. Jana Bosko, zwracając szczególną uwagę na aktualność przesłania jakie pozostawił w systemie prewencyjnym wychowania dzieci i młodzieży.
Kończąc ks. Szestowicki zaprosił wszystkich do udziału w uroczystości peregrynacji relikwii św. Jana Bosko, która odbędzie się w płockiej Stanisławówce w dniach 4 - 5 czerwca 2013r.

Już po raz szesnasty w Kościele Katolickim 2 lutego 2012r. obchodziliśmy

Światowy Dzień Życia Konsekrowanego.

Tegoroczne obchody w Polsce przebiegały pod hasłem: Kościół naszym domem.

Siostry naszej wpólnoty wzięły udział w uroczystej Mszy Świętej odprawionej w Katedrze

pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji płockiej -

- Romana Marcinkowskiego.