.

 Zgromadzenie

 Sióstr 

 Pasjonistek

Płock - Dom Macierzysty


Nowości na stronie:

Coś dla ducha - wiersze młodych!

I miejsce w konkursie zdobył wiersz uczennicy z klasy Ie -

Arin Joanny Al-Azab 


*** 

Mam miejsce, do którego często wracam. 

Stoi na fundamencie miłości, 

otaczają go ściany zrozumienia, 

zdobią witraże tajemnicy. 

 

Przy wejściu obmywam się świętą wodą, 

na stole Zbawczy Pokarm, 

to o Niego tak zabiegam… 

Życiodajne słowo Ducha… 

W największych głębinach ciemności pali się wieczne światło, 

moje źródło ciepła. 

W zaciszu miejsce żalu i przebaczenia, 

to ono udziela mi czasem schronienia. 

W powietrzu unosi się zapach kadzidła 

a może modlitwy jakaś siła dziwna…? 

 

Wyczuwam obecność, nie jestem pewna kogo. 

Im częściej tam przychodzę, 

tym bardziej w zadziwieniu staję… 

Otacza mnie tajemnica błoga, 

a może to obecność Boga? 


Lubię matematykę. Moim marzeniem jest zdać maturę z fizyki. W wolnych chwilach rozwiązuję zadania a ten wiersz? …

Sama nie wiem. 

Domowe zmartwychwstanie 

Pierwszy promień słońca

Pierwszego dnia tygodnia

Mija barwne witraże

Koloruje ściany

Pada na podłogę

W Twoim Domu…

      W moim domu?

 

Dzień dobiega końca

Skrzydłami Gołębicy

Otula drżące myśli

Wypełnia pustkę

Słowem Życia, modlitwą, ciszą

Obecnością Zmartwychwstałego

W Twoim Domu?

      W moim domu.

Adam Akimow, kl. IIb 

Nigdy wcześniej nie pisałem wierszy.

Wen jest wynikiem czystego przypadku.

Na codzień interesuję się przedmiotami ścisłymi i literaturą fantastyczną, a nie poezją. Mimo to cieszę się, gdy mój wiersz komuś się podoba. 

Zaproś Go 

Dom Chrystusa i twój dom.

Ukryty w tabernakulum,

jak oddany Przyjaciel,

zawsze ma czas, by cię wysłuchać.

On mówi do Ciebie nieustannie

Wsłuchaj się w Jego delikatny głos

rozbrzmiewający w twoim sercu,

w ciszy świątyni, w dźwiękach muzyki,

w blasku płonących świec,

szepczących ci o zaufaniu Bogu…

    A potem zapatrz się w krzyż,

    by przekonać się,

    że „nikt nie ma większej miłości…”

    i jak do domu, zaproś Go do swojego serca.

Justyna Grzelak , kl. IIh

Nigdy nie pisałam poezji i jest to mój pierwszy wiersz. Po dłuższym czasie refleksji napisałam tę parę słów, które oddają moje przemyślenia.

Mam nadzieję, że komuś się spodoba. 

                                  ***

Pytasz, gdzie ojciec twój,

Gdzie twa matka?

Stoją tu przecież

tuż obok ciebie.

Widzisz ich, słyszysz,

nic nie czujesz jednak.

Ani ciepła rąk, ani ciepła słów…

Wychodzisz z domu,

nic się nie zmienia…

Czujesz tylko pustkę, żadnego pragnienia…

Stajesz i pytasz gdzie dom twój?

Błądzisz wśród wielu kochających ludzi,

oddanych i wiernych.

Zimni są jednak od środka…

Gdzie to ciepło, które ich

niegdyś wypełniało?

To wina pośpiechu, szaleńczej wędrówki – pomyśli jeden i drugi.

Sam pośpiech jednak, czemu jest winien?

Nie on oddala nas od ludzi.

Problem tkwi w nas,

w naszej ciemności…

Szukamy światła

wpatrując się w ziemię…

 

Kto ujrzy więcej zamykając oczy?!

 

Stań, pomyśl, uwierz.

Otwórz swe serce.

Poczujesz ciepło, zobaczysz światło

a choć maleńkie jak wieczna lampka

Ono odpowie na twoje pytania.

                          Klaudia Jaroszewska, kl. Ie 

Interesuję się muzyką i wszystkim co z nią związane. Jestem osobą wrażliwą i bardzo cnię sobie sztukę, poezję. W tym wierszu chciałam zawrzeć to, o czym często nie mówimy głośno. Często czujemy się samotni, jednak staramy się to ukryć. Mam nadzieję, że nie poprzestanę na tym wierszu i jeszcze coś kiedyś napiszę.

              ***

Jego ściany - ochroną

Światło - miłością

Nikły płomyk ognia – WIECZNĄ OBECNOŚCIĄ.

 

Krzyż moją obroną

Biblia – przewodnikiem

Sakrament – miłością

Woda – nowym życiem.

                       Małgorzata Cieślak , kl. IIb 

To jest mój pierwszy w życiu wiersz, który napisałam po krótkim namyśle. Napisałam to,

co czuję a natchnienie dało mi chwile radości! 

Dom mojego Boga 

Do Twojego domu uciekam mój Boże,

Bo tylko wiara mi dziś pomóc może.

Gdy wszystko boli i czuję się sama

do Twego Królestwa otwiera się brama.

I już ścieżką Bożą wesoło kroczę

i chwałą wielką Cię Ojcze otoczę.

I Tobie Boże oddaję się cała,

w Twoich ramionach czuję się mała.

W Twym czystym Sercu się Ojcze lubuję

i Twoją miłością serce swe raduję.

A teraz klękam przed Twoim ołtarzem,

o życiu wiecznym w Twych niebiosach marzę.

Wiem, że Twa miłość mnie nie opuści,

Ty każdy błąd mój życiowy odpuścisz.

Kocham Cię, kocham Ojcze Przedwieczny,

to w Twym kościele czuję się bezpieczny.

To z Tobą chcę kroczyć do końca świata

i nie ulęknę się złego kata.

Wierzyłam, wierzę i wierzyć będę

Dla Ciebie gwiazdę z nieba zdobędę.

                                      Patrycja Wróbel, kl. IIf 

Jestem młodą katoliczką o rozmaitych zainteresowaniach. Uwielbiam wszystko co związane jest z muzyką, ponieważ lubię dostrzegać piękno świata i opisywać go słowami i muzyką.

Ten wiersz napisałam w pośpiechu, ale starałam się ująć w nim wszystko o czym myślę kiedy jestem blisko Boga. 

Wiersze zainspirowane myślą:

Kościół naszym domem”,  

zostały napisane przez uczniów

 LO im. Marsz. St. Małachowskiego w Płocku,  

na konkurs poetycki ogłoszony w roku szkolnym 2011/12.  

Młodzież pracowała pod kierunkiem katechetki -

s. Faustyny Czajkowskiej. 

Na miejscu III uklasował się wiersz autorstwa

Patryka Drozdowskiego

z klasy IIb 


      Chwila zamyślenia 

Kościół? – wiem! 

Nie… nie wiem raczej… 

Czym on jest? 

Fundamenty, ściany, okna - w nich witraże… 

Dzwony  

i organy… 

A może coś więcej, coś głębiej, coś dalej? 

Stoi samotna budowla na wzgórzu. 

Otwarte wrota zapraszają 

tych, którzy zawsze wierni trwają 

i tych co z twarzą kamienną, nieczułą 

i tych plecami odwróconych  

i tych pogubionych… 

A w progu Chrystus jak matka w domu 

z kromką nadziei w najczulszych dłoniach: 

„TO JEST CIAŁO MOJE…”

 

Interesuję się muzyką, gram na gitarze. Moją pasją jest również lotnictwo oraz motocykle. Przyznam, że wierszy nie piszę na co dzień, a ten jest drugim,

który wyszedł spod mojego pióra. 

Powrót  

Zaplątana w świat iluzji

Zabłąkana w chaszczach zdarzeń

Zatrzaśnięta w kleszczach pragnień

Zagubiona w sieciach marzeń

          Muszę godzić się nieustannie

          ze zbolałym sercem,

          z własnym buntem,

          z chorą duszą…

Rozbita i przytłoczona

Przygnieciona, zrozpaczona

          Wracam do Boga

          jak po dalekiej, męczącej podróży

         szukam odpoczynku w ramionach Ojca

          zatapiam się w ciszę kościoła

          jak dobrze jest znów poczuć się kochaną

                             Katarzyna Romanowska , kl. IIh 

Uczę się w klasie humanistycznej, już to świadczy

o mojej słabości do poezji choć sama nie piszę wierszy. Ten jest moim pierwszym i raczej ostatnim. Podziwiam polskich poetów szczególnie Kazimierza Przerwę-Tetmajera i Cypriana Kamila Norwida. Tworzenie wielkiej, prawdziwej poezji pozostawiam innym. 

                                       ***

Jest takie miejsce na świecie,

gdzie każdy traktowany jest jak Boże Dziecię.

Gdzie każdy znajdzie swój kawałek podłogi,

gdzie wśród modlitwy odnajdzie spokój błogi.

Każdy staruszek i mała dziecina,

tam z miłością swe prośby rozpoczyna.

W każdym klęczniku rośnie modlitwy kwiat,

przy każdym Jezus zostawia swój ślad.

Bóg – Ojciec Najlepszy, a Maryja – Matka,

do której ufnie zwraca się dziatwa.

To właśnie tutaj wśród świętych świty,

odzyskasz siły i humor znakomity.

W każdej trudnej chwili,

w życiu twym codziennym

sam nie pozostajesz, nie bądź zatem bierny.

Przyjdź i podziel się każdą swą przykrością,

z Twą Matką i Ojcem pałających miłością.

Mimo wad twoich i grzechów codziennych,

nie będą nigdy na ciebie obojętni.

A kiedy spróbujesz zebrać myśli swoje

powtarzaj w duchu:

 „tam dom mój, gdzie serce moje”

                                            Jowita Grzelak , kl. IIb

Na co dzień nie czuję się poetką.

Ten wiersz powstał z potrzeby chwili.

Chciałam w nim wyrazić wszystkie towarzyszące mi wówczas uczucia. Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłam obraz Kościoła, który noszę w sercu. 

        ***

Jest niczym wiatr

Wszechobecny

Otacza cię każdego dnia,

w każdej godzinie,

w każdej sekundzie

Twojego życia.

Nawet jeśli nie widzisz Go

i tak wszędzie Go spotykasz…

Czujesz i żyjesz

jedną myślą pochłonięty,

że jak chleb w domu,

w kościele,

masz Go na wyciągnięcie ręki…

                       Weronika Kalinowska , kl. IIb 

Nie czuję się poetką, jest to mój pierwszy wiersz. Chyba to chwilowe natchnienie ofiarował mi Bóg. 

Więcej  

Wokół cztery ściany

Promieniują ciepłem.

Czego chcieć mam więcej

Ponad dom kochany?

 

Z przekroczeniem progu

wchłaniam swoje szczęście

i czego chcieć więcej?

Cóż jest milsze Bogu?

 

Jasny umysł…

Czyste serce…

Czegóż?

Czegóż mam chcieć więcej?

                 Klaudia Kiełbasa , kl. IIb 

Piszę wiersze od kilku lat – po prostu dla siebie. Aby rozładować emocje, albo wyrazić uczucia. Nigdy ich nie publikowałam,

nie prosiłam nikogo o ich ocenę, ale mam nadzieję, że ten komuś się spodoba. 

                  *** 

Dwa miejsca, które ciągle się

Powtarzają,

w życiu najważniejsze

od zawsze.

Ciepło, bezpieczeństwo, zrozumienie

upragnione od zawsze.

Dom i Kościół – miejsca, do których

będziesz wracać…

Kościół to droga do prawdy i źródło nadziei.

Kościół daje siłę, niczym rodzina

To nie tylko budynek,

konstrukcja z betonu.

To świątynia

ciszy i źródło pokoju.

                                    Ada Lewandowska, kl. Ie 

Nigdy wcześniej nie pisałam wierszy.

Temat – Kościół naszym domem - nie wydawał mi się specjalnie inspirujący, ale w końcu dotyczy przecież każdego z nas. Ta świadomość stała się źródłem mojego natchnienia. 

                *** 

Kościół domem Boga,

Kościół naszym domem.

Tutaj miłość i wspólnota.

Dom Kościołem, Kościół Domem.

Tutaj Bóg jest dookoła,

w Nim jest radość i wesele,

tu schronienie i swoboda.

Dom Kościołem, Kościół Domem.

Bezpieczeństwo to rodzina,

a rodzina to wspólnota.

Tutaj Jezus jest twym Bratem,

twą Ostoją i Pomocą.

Dom Kościołem, Kościół Domem.

Odpoczynek i kominek,

a tam wieża, zdobny ołtarz,

wieczna lampka Obecności,

oczyszczenie – konfesjonał.

Tak, jak w domu, tu w Kościele,

jak w rodzinie - we wspólnocie.

Dom Kościołem, Kościół Domem.

Chrystus Głową,

Jego słowo jak fundament.

Kiedy trwamy w tej wspólnocie

dom Kościołem, Kościół Domem.

Jest ostoją w twej udręce,

któż to wszystko zgłębić może?

Jego mocą słowo Boże.

Dom Kościołem, Kościół Domem.

Jak w Kościele, tak w rodzinie.

Jak w rodzinie, we Wspólnocie.

Dom Kościołem, Kościół Domem.

                  Justyna Szatkowska, kl. Ie 

Nie jest to pierwszy wiersz, który napisałam.

Inne powstawały po to, aby dać upust emocjom. Ten powstał zupełnie przypadkiem – takie chwilowe natchnienie. Przez grę słów chciałam powiedzieć czym jest dla mnie Kościół. Starałam się uniknąć patetyzmu a powtórzenia miały nadać lekkość i wrażenie dziecięcego zachwytu.

To, co związane z Bogiem, z Kościołem, z religią nie jest w moim odczuciu jedynie poważne, majestatyczne i niedostępne dla zwykłego śmiertelnika. Chciałam napisać o Kościele bliskim każdemu człowiekowi. 

                  ***

Odszukaj w swym sercu świątynię

I przestąp jej próg,

Wtem odezwie się w Tobie twój Ojciec, twój Bóg.

       Promień nadziei rozjaśni wnet serce,

        Zgładzi podszepty i myśli bluźniercze.

        Rozmyte szarości, codzienności znoje,

        Zwątpienia, słabości i grzechy twoje

        W modlitwie ucichną, odejdą spłoszone.

Moc Ojca i Syna i Ducha niepojęta

udzieli ci światła

i jedna myśl święta

największej radości powodem ci będzie:

„Kościół naszym domem” - ogłosisz wszędzie!

Magdalena Cieślak , kl. IIf 

Chodzę do klasy o profilu biologiczno – chemiczno – fizycznym. Interesuje mnie również poezja, zwłaszcza twórczość poetów Młodej Polski oraz epoki pozytywizmu. Ten wiersz stworzyłam na konkurs, bez zamiaru publikacji. Pisałam ze szczerą chęcią wyrażenia własnych myśli i uczuć na temat wiary.